Polacy wróćmy do sadzenia konopi

 

Niezrozumiałe jest niemalże całkowite zaprzestanie uprawy w Polsce konopi włóknistych – Cannabis sativa, które jeszcze nie tak dawno były bardzo powszechne w naszym kraju i stanowiły niemal podstawę polskiego rolnictwa oraz polskiego przemysłu budowlanego, celulozowego, tkackiego, powroźniczego czy modelarskiego. Również przemysł spożywczy korzystał z wartości odżywczych tkwiących w tym surowcu, i tak np. prozdrowotny olej z konopi był w codziennym użyciu.
Dzisiaj już wiemy, że lokale zrealizowane z tzw. bloczków konopnych posiadają bardzo dobre parametry izolacyjne , a ponadto ogromną trwałość i z powodzeniem mogą być stosowane w budownictwie jako bardzo niedrogi materiał budowlany. Liny czy materiał wyprodukowany z konopi mają również ogromną wytrzymałość.
Co natomiast też najbardziej istotne, konopie miały jeszcze relatywnie ostatnimi czasy znacznie większe zastosowanie w lecznictwie naturalnym, o czym wspominają przedwojenne Farmakopee, niemniej jednak także Farmakognozja (tj. podręcznik dla studentów farmacji) z roku 1977. Dopiero era spółce ostatecznie odcięła polskie rolnictwo od tej szalenie cennej i wszechstronnej uprawy. Tymczasem wiadomo, że konopie to prawdziwe panaceum na niemalże wszystkie dolegliwości i schorzenia (poniżej lista chorób i zastosowań).
Powód wycofania konopi z uprawy jest tylko jeden: ogromny wpływ na Polską politykę, a co za tym idzie gospodarkę, ponadnarodowych  firmie, które od lat dążyły i dążą nadal do całkowitego wyeliminowania surowców naturalnych w przemyśle i w lecznictwie. Towary bazujące na surowcach naturalnych nie przynoszą bowiem wystarczających przychodów nastawionym na maksymalny dochód pieniężny korporacjom. Stanowią za to szalenie poważną i znacznie tańszą konkurencję dla ich towarów przemysłowych. Naturalnych roślin uprawnych, tj. takich, które nie były poddane przeróbek genetycznej, nie da się także opatentować, a co za tym idzie ich uprawa jest niedużo opłacalna. Presja i agresywny lobbing firmie są tak silne, że rządzącym zazwyczaj trudno się przed nimi obronić. A natomiast cel działania dla polskiego rządu powinien być całkowicie jasny: suwerenność w każdym możliwym zakresie. Żadna zatem forma uzależnienia od innych krajów czy ponadnarodowych karteli jest dla Polski kategorycznie niekorzystna. Przyczynianie się do utraty suwerenności w jakimkolwiek sensie stanowi skrajny przejaw braku odpowiedzialności wobec swojego kraju i Narodu.
Dlatego konieczny jest powrót do tradycyjnej uprawy jaką są konopie – kiedyś polski skarb i polska tradycja. Będzie to stanowić przejaw postępu najwyższej próby. Musimy bowiem pamiętać o chronieniu naszego naturalnego środowiska i bazowaniu na możliwie naturalnych surowcach w każdej gałęzi przemysłu. Wszystko, co służy Matce świata, służy w najlepszym tego słowa znaczeniu również nam, Polakom, Narodowi o słowiańskich, tj. nierozłącznie związanych z Naturą, korzeniach.

 

 

Jedna odpowiedź do “Polacy wróćmy do sadzenia konopi”

  1. Skoro to była nasza tradycja to nie rozumiem czemu ona umarła. Zapewne przez mohery, którzy tylko krzyczeli, że maryśka zła, a sami swojej młodości nie pamiętają i wszystko tamto zostało wymazane z życiorysu. Trzeba do tego wrócić, kupować nasiona marihuany, sadzić, zbierać co potrzebne, a nie wypierać się swoich korzeni.

Dodaj komentarz